Home Artykuły Antybiotyki w hodowli – uwarunkowania prawne oraz praktyka
Antybiotyki w hodowli – uwarunkowania prawne oraz praktyka

Antybiotyki w hodowli – uwarunkowania prawne oraz praktyka

0
0

Niewątpliwą zaletą znacznej specjalizacji hodowanych gatunków zwierząt jest uzyskiwanie wysokiej wydajności oraz jakości produktów. Niestety selekcja ukierunkowana na cechy produkcyjne spowodowała obniżenia poziomu odporności zwierząt. Co więcej, w warunkach intensywnej produkcji konieczne stało się utrzymywanie dużych stad
na ograniczonej powierzchni. Związana z tym presja środowiska przyczyniła siędo wdrożenia działań przeciwko powszechnie występującym zakażeniom.

Antybiotyki zaczęto stosować w weterynarii w połowie lat 40 XX wieku. Pierwszą chorobą jaką nimi leczono był mastitis u bydła. Kilka lat później znaleziono nowe zastosowanie dla tych leków. Okazało się, że dodatek streptomycyny oraz chlorotetracykliny do paszy powoduje lepsze jej wykorzystanie przez kurczęta i zwiększenie u nich dziennych przyrostów masy ciała. Później podobne wyniki uzyskano badając inne gatunki zwierząt. Działanie antybiotyków w paszach polegało na regulacji mikroflory przewodu pokarmowego poprzez ograniczenie ilości szkodliwych mikroorganizmów. Zauważono też lepszy stopień wchłaniania treści pokarmowej przez kosmki jelitowe. Dodatkową korzyścią było obniżenie ilości wydalanego do środowiska metanu i amoniaku.

Wzrost popularności antybiotyków nastąpił w latach 60 i 70, kiedy to środki te były nadmiernie wykorzystywane.  Pod koniec lat 60 pojawiła się koncepcja podziału antybiotyków na silniejsze lecznicze i słabsze paszowe. Te należące do pierwszej z grup miały być stosowane wyłącznie po zaleceniu lekarza weterynarii. Problemem okazało się wystąpienie u bakterii zjawiska lekooporności. Jego przyczyną może być niewłaściwe leczenie polegające na nieprzestrzeganiu zasad podawania leku. W przypadku
gdy antybiotyk jest stosowany zbyt rzadko, w zbyt małej dawce lub kuracja zostaje przerwana, bakterie nie tylko pozostają w organizmie, ale też wytwarzają mechanizmy obrony przed antybiotykiem. Szkodliwe jest też podawanie antybiotyków w nadmiarze,
poza wskazaniem i brak przestrzegania okresu karencji. Ponadto poszczególne szczepy bakterii mogą się wymieniać informacją genetyczną nabywając w ten sposób odporności
na antybiotyk.

Wynikające z tego trudności w leczeniu różnych chorób nie dotyczą wyłącznie zwierząt. Wiele z występujących u nich bakterii (np. E. coli, Salmonella, Streptococcus) powoduje zakażenia także u ludzi. Wykazano obecność antybiotyków w tkankach zwierzęcych, mleku, jajach i miodzie. Jeżeli więc nawet dana osoba ma kontakt
z nielekoopornym bakteriami, to spożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego może spowodować lekooporność szczepu. Ponadto antybiotyki także u ludzi wpływają
na mikroorganizmy przewodu pokarmowego. Jednak w tym przypadku ich oddziaływanie nie jest ani pożądane ani z góry ustalone, jak to ma miejsce u zwierząt. Przeciwnie, prowadzi ono do niekontrolowanych zmian w mikroflorze.

Innym, często pomijanym problemem jest możliwość dostania się antybiotyków
do środowiska i kumulowania w nim. Choć związane z tym zagrożenie dla ludzi nie jest dokładnie określone, nie można go wykluczyć. Należy domniemywać, że obecność antybiotyków w glebie i wodzie stwarza sposobność do kontaktu bakterii z nimi, a co za tym idzie, do nabycia lekooporności. Trzeba jednak zaznaczyć, że antybiotyki znajdowane
w środowisku są zazwyczaj substancjami stosowanymi głównie w medycynie,
a nie w weterynarii.

 

Wymienione zagrożenia znalazły odzwierciedlenie w odpowiednich aktach prawnych. Stosowanie antybiotyków w paszach jako stymulatorów wzrostu zostało zakazane w 2003r.  przez wprowadzenie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE)
nr 1831/2003 w sprawie dodatków stosowanych w żywieniu zwierząt. Wszystkie
z wymienionych w nim regulacji weszły w życie do 2006 r. Dopuszczalne ilości antybiotyków w produktach pochodzenia zwierzęcego określa rozporządzenie Komisji Europejskiej nr 37/2010 z dnia 22  grudnia 2009  r. Kolejnym działaniem regulującym jest prowadzony od 2014 r. przez Inspekcję Weterynaryjną, a od 2015 r. również przez Państwową Inspekcję Sanitarną, monitoring oporności bakterii występujących u zwierząt. Podstawę prawną stanowi Decyzja wykonawcza Komisji Europejskiej z 12 listopada 2013 r. nr 652/2013 w sprawie monitorowania i sprawozdawczości w zakresie oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe u bakterii zoonotycznych i komensalnych. Wyniki prowadzonych badań wyraźnie wskazują na antybiotyki, jako źródło wzrostu lekooporności bakterii.

Podawanie antybiotyków na zasadzie prewencji oraz bez zgody lekarza weterynarii jest nielegalne i zagrożone sankcjami finansowymi oraz karnymi. Rolnik, który nie będzie mógł wykazać, że antybiotyki zostały zastosowane w sposób zgodny z prawem, będzie musiał liczyć się z pokryciem kosztów badań laboratoryjnych. Przy braku możliwości ustalenia rodzaju i źródła pochodzenia leków zostanie uznane, że zwierzętom podano surowce chemiczne przeznaczone do celów technicznych. Stado zostanie zablokowane,
tak aby nie mogło być wprowadzone do obrotu. W praktyce będzie oznaczało to ubój zwierząt i utylizację zwłok, których kosztami zostanie obciążony właściciel. Ponadto sprawa zostanie zgłoszona organom ścigania.

Niestety brak jest możliwości ustalenia ilości stosowanych antybiotyków. Natomiast zgodnie z danymi pochodzącymi z hurtowni farmaceutycznych, jakimi dysponuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, sprzedaż antybiotyków stale wzrasta. W 2011 r. osiągnęła ona poziom 475 ton substancji czynnych, a obecnie wynosi około 600 ton.

O konieczności wprowadzenia ograniczeń prawnych świadczą dane przedstawione przez Europejską Agencję Leków. Zgodnie z nimi, w 91% hodowli na terenie Europy podawanie antybiotyków ma charakter masowy. Dawki podawane zwierzętom są średnio 3 razy wyższe od zalecanych. W okresie od 2011 do 2014 nastąpił 23 % wzrost zużycia antybiotyków.

Podobnie alarmujące są wyniki przedstawione przez Najwyższą Izbę Kontroli
i dotyczące województwa lubuskiego. Stosowanie antybiotyków wykazano w przypadku 70% hodowli objętych monitoringiem wody i pasz. Najpowszechniej były one używane
w przypadku indyków i kurcząt (odpowiednio 88% i 82%). W każdym z kontrolowanych gospodarstw użycie antybiotyków było poparte koniecznością leczenia. Jednak z powodu niewystarczającej formy nadzoru nad podawaniem tych substancji, uzyskana wiedza może nie być zgodna ze stanem faktycznym. Nadużyciom sprzyja obecna forma prowadzenia dokumentacji leczenia, możliwość zakupu antybiotyków na czarnym rynku oraz brak skutecznego egzekwowania kar. Badanie mięsa prowadzone przez lubuski oddział Inspekcji sanitarnej wykazało, że oporność na leki przeciwdrobnoustrojowe dotyczyła 25% próbek mięsa drobiowego, 15% wołowiny i 10% próbek wieprzowiny.

W celu poprawy sytuacji Unia Europejska sygnalizuje potrzebę prowadzenia badań nad nowymi lekami oraz przygotowania środków przeciw patogenom, które będą stosowane wyłącznie u ludzi. Możliwości ograniczenia podawania antybiotyków upatruje się także
w poprawie bioasekuracji, profilaktycznemu stosowaniu prebiotyków i opracowaniu szczepionek. Planowany jest również szereg dotyczących nadzoru zmian, takich jak
np. określenie limitów ilości antybiotyków na gospodarstwo, utworzenie ogólnopolskiej bazy danych informującej o ilościach antybiotyków zużytych przez poszczególne gospodarstwa, opracowanie zasad racjonalnego stosowania. Podobne działania podjęte
w Niemczech nie tylko zahamowały wzrost ilości podawanych antybiotyków, ale nawet spowodowały kilkuletnią tendencję spadkową.

Autor: Anna Balakowska

Facebook Comments