Home Artykuły Czy zbiory kukurydzy będą opóźnione?
Czy zbiory kukurydzy będą opóźnione?

Czy zbiory kukurydzy będą opóźnione?

0
0

Jednym roślinom wciąż doskwiera susza, innym gwałtowne burze z silnymi ulewami i częstymi, szczególnie na północy i północnym-zachodzie kraju podtopieniami. Jeśli kukurydza stoi w wodzie ponad 3 dni, skutki mogą być opłakane. Brak powietrza w korzeniach powoduje szybkie żółknięcie części zielonych i nie wykształcenie się kolb. A teraz jest właśnie czas na ich zawiązywanie.

W tym roku przebieg pogody spowodował, że mamy do czynienia z idealnymi warunkami do rozwoju fuzariozy na kukurydzy. Niestety, jeśli jest wilgotno i umiarkowanie ciepło idealnie rozwijają nie niektóre gatunki grzybów, wśród nich te wywołujące fuzariozy. Pewnym rozwiązaniem mogło być wykonanie zabiegu fungicydowego pierwszy raz w fazie 8–9 liścia, a drugi raz w fazie wiechowania. O ile pierwszy zabieg jest wykonalny dla każdego, kto uprawia kukurydzę, o tyle drugi już niekoniecznie. Wciąż mało jest u nas sprzętu, który mógłby bez szkód wjechać w wysoką kukurydzę. Niemniej jednak tam, gdzie został wykonany chociażby zabieg zdrowotność roślin jest nieco lepsza.

Na obecnym etapie rozwoju kukurydzy, szczególnie ziarnowej nie da się już zrobić nic, by powstrzymać rozwój chorób grzybowych. Jedyne wyjście to przyspieszenie zbioru, w miarę możliwości oczywiście. W przypadku kukurydzy kiszonkowej trzeba zwracać uwagę na zawartość w roślinach suchej masy, a ziarnowej – na wilgotność ziarna. Sprawa jest poważna, bo firmy skupujące kukurydzę zapowiadają, że będą skrupulatnie badać ziarno na zawartość niepożądanych substancji. Jeśli ziarno nie spełni wymagań nie uda się go sprzedać.

Największy problem może być zdaniem specjalistów na cięższych glebach. Niełatwa wiosna też zbiera swoje żniwo. Bo albo był niedobór roślin, a nie wszyscy rolnicy zdążyli z przesiewami, albo kukurydza za bardzo się rozkrzewiła. Jest jednak szansa na poprawienie wyników, jeśli tylko pogoda złagodnieje.

Ostrożne prognozy mówią o zbiorach kukurydzy na ziarno rzędu 3,5 mln ton. Tym bardziej, że powierzchnia upraw jest podobna do ubiegłorocznej, czyli 600 tys. ha kukurydzy na ziarno i 550 tys. ha na kiszonkę. Zbiory będą raczej opóźnione, teraz mówi się o 2 tygodniach. Zbiory na kiszonkę powinny zacząć się około połowy września, a na ziarno pod koniec października.

Autor: Tomasz Kodłubański