Home Artykuły Produkcja warzyw rośnie, niestety ceny skupu są niskie
Produkcja warzyw rośnie, niestety ceny skupu są niskie

Produkcja warzyw rośnie, niestety ceny skupu są niskie

0
0

Gmina Piątek to zagłębie warzywne nie tylko dla Polski centralnej, ale także duża część produkcji warzyw jest sprzedawana w całej Europie. Na polach dominują kalafiory, kapusta, papryka czy kukurydza. Ich uprawy zajmują ponad dwa i pół tysiąca hektarów.

– Rolnicy produkują wielokrotnie z tej samej powierzchni, więc to jak gdyby podwaja tę produkcję – mówi Karol Skupski, producent kapusty z gminy Piątek.

O ile na zbiory rolnicy narzekać nie mogą o tyle cena, za która sprzedają szczególnie w skupach „spędza im sen z powiek”.

– Na wiosnę kto miał pierwsze kalafiory to były ceny dosyć dobre, ale potem już ceny były niskie i teraz na skupach też są ceny bardzo niskie – mówi Maria Michałek, producentka warzyw.

Rolnicy wyliczają że np. za główkę kalafiora dostaną 80 groszy, ale kupujący zapłaci już nawet 3 zł. 

 Jest to nieporównywalne, od producenta do konsumenta jaka to jest różnica w wysokości ceny. Przy tej cenie którą otrzymujemy to praktycznie wychodzimy na zero – informuje Zdzisław Pietrasiński, producent warzyw. 

Koszty produkcji są bardzo drogie: nasiona, opryski czy nawozy – dodaje Maria Michałek.

Towar nie zawsze uda się sprzedać. Bywa tak, że  rolnicy w punktach skupu są odsyłani z kwitkiem.  Także sprzedaż zagranicą nie zawsze idzie gładko.

– Czesi, do których sprzedajemy warzywa, zaczęli sadzić towar sami coraz więcej i skupują od swoich rolników warzywa. Przez to my nie możemy wysyłać swojego towaru do Czech. W tamtym roku wysyłaliśmy tam potężne ilości kukurydzy, a w tym roku w ogóle – informuje Magda Krupa, przedstawicielka firmy skupującej.

W punktach skupu tłumaczą, że zwrot towaru rolnikom związany jest również z wymogami określonymi przez odbiorców.

– Sieci do których my wysyłamy towar mają swój kaliber i my nie możemy wysłać innego. Jeżeli rolnik przywozi np. kapustę która waży 3,5 kg my tej kapusty nie przyjmiemy bo sieć chce kaliber od 1 do 3 – konkluduje Magda Krupa.

Autor: Tomasz Kodłubański