Home Artykuły W kaliskich szklarniach
W kaliskich szklarniach

W kaliskich szklarniach

0
0

W tradycyjnych gospodarstwach rodzinnych o powierzchni kilku hektarów w rejonie Kalisza dominuje produkcja pomidorów mięsistych, przeznaczanych na zaopatrzenie rynku krajowego. O to jak przebiega tegoroczna produkcja.

Wielkoowocowe szósty sezon

Florian Pasternak wraz z synem Robertem w Pawłówku prowadzą 2,3-hektarowe gospodarstwo szklarniowe, w którym uprawiają pomidory. Szklarnię o wysokości 5 m wybudowano w 2012 r. Obiekt wyposażony jest w kurtyny energooszczędne – górną i boczną oraz rynny uprawowe. Stawianiem szklarni oraz jej wyposażeniem zajmowała się firma Kees Greeve. Klimatem steruje komputer firmy Priva, a urządzenia do fertygacji roślin dostarczyło przedsiębiorstwo Soldrip. Wózki do prac pielęgnacyjnych w górnych partiach roślin oraz opryskiwacz zakupiono w lokalnej firmie F.P.H.U. Maryniaczyk. Pomidory uprawiane są w podłożu z wełny mineralnej firmy Grodan. Obiekty uprawowe są ogrzewane miałem. W gospodarstwie pracują 4 kotły zasilane tym paliwem – jeden o mocy 3,2 MW oraz trzy mniejsze, o mocy po 1,1 MW każdy. Kompleksową instalację ogrzewania szklarni wykonała firma P.H.U. Spawex ze Skierniewic. Jak informował R. Pasternak, w sezonie grzewczym do ogrzania 1 ha upraw zużywa około 600 ton miału węglowego.

Od 2007 r. ogrodnicy z Pawłówka uprawiają pomidory wielkoowocowe odmiany Growdena F1. Rozsada do produkcji jest sprowadzana z zagranicy, m.in. z Finlandii. Termin wstawiania roślin na otwory w matach przypada zazwyczaj na początku stycznia. Rośliny są sadzone w zagęszczeniu 2,5 szt./m2, a owoce regulowane do 4 sztuk w gronie. Zbiory rozpoczynają się zwykle na przełomie marca i kwietnia. Przeciętne plony uzyskiwane przez producentów z Pawłówka wynoszą 50 kg/m2. Owoce, ze względu na wielkość i delikatną skórkę, którą można łatwo uszkodzić, są sortowane ręcznie. Towar kierowany jest na giełdy w Poznaniu i Szczecinie oraz sprzedawany na lokalnym rynku w rejonie Kalisza.

Do sporządzania pożywki wykorzystywane są nawozy pojedyncze, takie jak: saletra potasowa, saletra wapniowa, chlorek potasu, siarczan potasu, siarczan magnezu i monofosforan, a także nawóz Symfonia Mikro firmy Prolab, zawierający kompleks mikroelementów niezbędnych do prawidłowej uprawy. Woda do nawadniania pobierana jest z dwóch studni głębinowych. EC pożywki utrzymywane jest na poziomie od 2,5 mS/cm do 4 mS/cm. Wilgotność mat uprawowych kontrolowana jest przy użyciu przenośnego WCM-u. Zdaniem R. Pasternaka, urządzenie to jest bardzo praktyczne i przydatne, ponieważ umożliwia kontrolę parametrów wilgotności podłoża na całej powierzchni uprawy, wskazuje także wielkość przelewu (wyrażoną w procentach) z całego dnia.

Jak informował R. Pasternak, z jego obserwacji wynika, że w bieżącym sezonie wegetacja roślin była spowolniona, a ponadto w stosunku do ubiegłego roku mniej było zawiązanych owoców w pierwszych gronach. Zdaniem ogrodników, było to spowodowane niekorzystnymi warunkami świetlnymi panującymi zimą i wczesną wiosną. Do połowy sierpnia br. plony owoców były niższe w porównaniu z tym samym okresem 2016 r., jednak zebrane pomidory cechowały się wysoką wartością odżywczą – jak twierdzili producenci, zawartość w nich likopenu, β-karotenu, cukrów ogółem i kwasów organicznych była zbliżona do tej, jaką w ub.r. odnotowywano w owocach zbieranych w pełni lata. W maju rośliny były w dobrej kondycji, ogrodnicy nie obserwowali występowania szkodników w obiekcie, nie odnotowano też obecności chorób ani objawów zaburzeń fizjologicznych.

Autor: Tomasz Kodłubański

 

Facebook Comments