Home Aktualności Agro Show 2021
Agro Show 2021

Agro Show 2021

0
0

W dniach 24-26 września w podpoznańskich Bednarach odbyła się XXII Międzynarodowa Wystawa Rolnicza Agro Show. Tegoroczna edycja była szczególnie długo oczekiwana, gdyż w zeszłym roku nie mogła być przeprowadzona z powodu pandemii. Ten rok okazał się przychylniejszy, kolejna fala zakażeń nie zdążyła się jeszcze rozpędzić, więc zarówno organizatorzy, jak i wystawcy mogą odetchnąć z ulgą.

Tradycyjnie głównym punktem programu były pokazy maszyn przy pracy – coś, czego nie da się zrobić na targach halowych. Tym razem był to sprzęt do mechanicznego zwalczania chwastów (np. pielnik międzyrzędowy Agro-Masz Strix), nawożenia organicznego (np. uniwersalny rozrzutnik obornika Joskin Tornado 3 Horizon, wóz asenizacyjny Veenhuis Profiline), maszyny, które wystąpiły w programie „Docieracze profi”, a nawet dron. Ponadto na stoisku firmy Kuhn prezentowano sposób wykonywania próby kręconej, czyli próby wysiewu w celu doboru właściwych ustawień siewnika, tak aby wysiewał on dokładnie tyle nasion, ile trzeba. Większość z tych pokazów i prób powtarzano w każdym dniu targów.

Oprócz konferencji prasowej organizatora, czyli Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych (PIGMiUR) własne konferencje przeprowadzili także producenci i dealerzy maszyn: Claas wraz z FarmNet 365, Kuhn, Manitou i Argo Polska. W programie były również seminaria o tematyce rolnictwa precyzyjnego. Odbył się także finał konkursu Mechanik na Medal, ale ogólnie konkursów w tym roku było zauważalnie mniej. Po raz pierwszy nie było także katalogu i planu wystawy w wersji papierowej – w tym roku były one dostępne wyłącznie online.

Tegoroczną edycję charakteryzowała mniejsza niż poprzednim razem liczba wystawców – było ich 536, w tym 60 zagranicznych (w 2019 r. te liczby wyniosły odpowiednio 730 i 110). Przestrzeń wystawiennicza była więc nieco mniejsza – ok. 105 m2 (poprzednio ponad 130 m2). Dopisali natomiast goście. W sumie przez wszystkie trzy dni wystawy było ich aż 125 tys. To wprawdzie nieco mniej, niż 130 tys. dwa lata temu, ale nie wolno zapominać, że wtedy targi trwały o jeden dzień dłużej. Odwiedzających targi obowiązywał limit 1 osoby na 10 m2, ale na tak wielkiej przestrzeni był praktycznie nieodczuwalny. O pandemii przypominał tylko umieszczony przy hali wystawowej punkt szczepień, ale nie było widać, by ustawiały się do niego tłumy.

Teraz najbliższe duże targi rolnicze w Polsce to kielecki Agrotech, który z powodu koronawirusa miał jeszcze więcej pecha, niż Agro Show. Jego termin był bowiem przesuwany aż kilkakrotnie. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem, czyli od 8 do 10 października, nic już nie przeszkodzi.

Autor: Jolanta Piaseczna

Facebook Comments