Home Artykuły Antybiotyki w produkcji drobiu i trzody chlewnej – obecna sytuacja
Antybiotyki w produkcji drobiu i trzody chlewnej – obecna sytuacja

Antybiotyki w produkcji drobiu i trzody chlewnej – obecna sytuacja

0
0

Środki przeciwbakteryjne, w tym antybiotyki, odgrywają kluczową rolę w terapii licznych chorób zarówno tych diagnozowanych u ludzi, jak i u zwierząt. Drób, trzoda chlewna i inne zwierzęta gospodarskie, tak samo jak ludzie, mogą chorować. W takiej sytuacji podanie właśnie antybiotyków jest koniecznością.

W niektórych przypadkach dopuszcza się profilaktyczne stosowanie antybiotyków. Dotyczy to drobiu i trzody chlewnej. Jeszcze nie tak dawno w produkcji zwierząt gospodarskich antybiotyki stosowane były również jako środki, których zadaniem była poprawa tempa wzrostu masy ciała zwierząt. Jednakowoż od 1986 roku zaczęto stopniowo wprowadzać w krajach europejskich zakaz stosowania antybiotykowych stymulatorów wzrostu. Od 1 stycznia 2006 roku zakaz ten obowiązuje na terenie całej Unii Europejskiej. Od 12 lat antybiotyki mogą być podawane zwierzętom wyłącznie w uzasadnionych przypadkach i jedynie na zalecenie i pod ścisłą kontrolą lekarza weterynarii.

Antybiotyki w produkcji zwierząt – stosowane częściej niż powinny?

Pomimo wycofania z użytku antybiotyków jako stymulatorów wzrostu stwierdzono wzrost ich użycia w celach leczniczych oraz terapeutycznych. Dane opublikowane przez Europejską Agencję Leków, jasno pokazują, że w Europie stosowanie antybiotyków jest ponad 2-krotnie wyższe u zwierząt niż u ludzi. Co więcej, w gospodarstwach zlokalizowanych na terenie Europy przeszło 91% antybiotyków podawanych jest zwierzętom masowo. Najczęściej dotyczy to przemysłowej hodowli drobiu i świń. W związku z tym powstała propozycja ogólnoeuropejskiego zakazu masowego profilaktycznego stosowania antybiotyków zwierzętom hodowlanym oraz ograniczenia podawania antybiotyków zaklasyfikowanych jako “ostatniej szansy”.

Oszacowano, że w latach 2011–2015 zużycie antybiotyków w rolnictwie wzrosło o 23% do 582,5 ton. Jedynie w 2015 r. zwierzętom hodowlanym podano prawie 600 ton tych środków. Dla porównania w latach 2011-2015 w Niemczech zużycie antybiotyków spadło – z 211,5 do 97,9 ton. Polska w minionych latach znalazła się w czołówce europejskich państw pod względem zużycia w hodowli zwierząt Krytycznie Ważnych Antybiotyków, czyli tych najsilniejszych w leczeniu chorób ludzi. Stwierdzono, że zwierzętom podaje się 3-krotnie więcej antybiotyków, niż wynosi maksymalna bezpieczna dawka, której nie powinno się przekraczać (czyli 50 mg/kg).

Raport Najwyższej Izby Kontroli

Ciekawe dane odnośnie skali stosowania antybiotyków w produkcji drobiu i świń pochodzą z raportu Najwyższej Izby Kontroli, która sprawdziła, ilu hodowców w woj. lubuskim do wody i paszy dodawała antybiotyki w latach 2015-2016. Wyniki kontroli w województwie lubuskim pokazują, że antybiotyki w hodowlach drobiu i świń stosowane są masowo: 70% hodowców zwierząt, objętych monitoringiem wody i pasz stosowało antybiotyki, a w przypadku stad kurcząt i indyków odsetek ten przekraczał 80% hodowców objętych badaniem. Pomimo, że w każdym przypadku zastosowanie antybiotyków było uzasadniane przez hodowców chorobami, to całkowicie nie jest pewne, czy wyłącznie nimi. W ocenie Najwyższej Izby Kontroli, rzetelne ustalenie rzeczywistych przyczyn stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt nie było możliwe głównie z powodu słabości systemu nadzoru, który nie dysponuje odpowiednimi danymi. Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza w odpowiedzi na raport przygotowany przez Najwyższą Izbę Kontroli zapewniła, że mięso drobiowe znajdujące na polskim rynku jest całkowicie bezpieczne.

Słów kilka na temat antybiotykooporności

Według Najwyższej Izby Kontroli nieskuteczny system nadzoru może okazać się groźny, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę skalę wykorzystania antybiotyków w produkcji zwierzęcej w Polsce oraz fakt, że to ten system decyduje o bezpieczeństwie produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do spożycia. Już niewielka ilości antybiotyków spożywanych przez człowieka razem z mięsem drobiowym i wieprzowym może przyczyniać się do powstawania lekoopornych szczepów bakteryjnych. Skutkiem przyjmowania antybiotyków może być również zwiększone ryzyko występowania reakcji alergicznych. Według szacunków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) oporność na antybiotyki, może być przyczyną 700 000 zgonów na całym świecie. Oporność na antybiotyki w porównaniu z latami, kiedy nie była ona problemem, przynosi duże straty finansowe. W państwach OECD może one osiągnąć blisko 0,03% PKB w 2020 r., 0,07% w 2030 r. i 0,16% w 2050 r. Problem powszechności stosowania antybiotyków w produkcji zwierząt gospodarskich będzie zatem narastał w ciągu najbliższych lat, jeśli nic z tym nie zrobimy.

Niemniej jednak, antybiotykooporność nie jest jedynie problemem jutra, a potwierdzeniem tego są wyniki badań prowadzonych przez lubuską inspekcję sanitarną. Antybiotykooporność stwierdzono w przypadku 1/4 próbek mięsa drobiowego, oraz 1/10 próbek mięsa wieprzowego. Warto zaznaczyć że konsumenci mięsa drobiowego, wieprzowego doskonale zdają sobie sprawę z zagrożenia jakie niesie ze sobą antybiotykooporność. Ponad 81% Polaków jest zdania, że skala stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt jest znaczącym problemem. Ponad 83% uważa że producenci żywności powinni dodatkowo kontrolować produkty takie jak mięso czy jaja na obecność antybiotyków.

Autor: Dr inż. Anna Wilkanowska

Facebook Comments