Home Artykuły Czy Polskie jabłka pojadą do Chin?
Czy Polskie jabłka pojadą do Chin?

Czy Polskie jabłka pojadą do Chin?

0
0

Autor: Tomasz Kodłubański

Otwarcie chińskiego rynku dla polskich jabłek to efekt wizyty prezydenta Chin Xi Jinpinga w Polsce. Kilkanaście firm sadowniczych z naszego regionu planuje wysyłać owoce na rynek azjatycki.

Embargo, jakie dwa lata temu Rosja nałożyła na Polskę negatywnie odbiło się na rolnikach oraz producentach owoców i warzyw. 
 

– Jest problem ze zbytem – mówią sadownicy. Niektórym udaje się przemycić partie jabłek do Rosji, jednak ryzyko jest duże, a na całej operacji najlepiej zarabiają pośrednicy. Zwykle za kilogram owoców producent otrzymuje od 60 do 80 groszy. 

Teraz po wizycie prezydenta Chin Xi Jinpinga pojawiła się szansa na nowy rynek zbytu w Chinach. 20 czerwca został podpisany protokół w sprawie wymagań fitosanitarnych dla eksportu jabłek z Polski do Chin. Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa wytypowała 11 najlepszych firm sadowniczych z regionu. 

– Zgodnie z zapisami na eksport będą mogły być przeznaczone owoce wyprodukowane w Polsce, które będą spełniały wymagania fitosanitarne, normy bezpieczeństwa sanitarnego oraz będą wolne od organizmów kwarantannowych Chin. Przed pierwszym sezonem eksportowym zostanie przeprowadzona wspólna wyrywkowa kontrola zarejestrowanych miejsc produkcji, pakowalni, pod kątem spełnienia chińskich wymagań fitosanitarnych – mówi Wojciech Pawelski sadownik z powiatu kutnowskiego

Do 20 lipca podmioty zainteresowane eksportem jabłek wyprodukowanych w 2016 roku musiały złożyć wniosek do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa o umieszczenie w wykazie podmiotów rejestrowanych produkcji w związku z eksportem owoców świeżych – jabłek do Chin. 

Sadownicy z jednej strony cieszą się z możliwości sprzedaży owoców z drugiej mają też pewne obawy. 
– Nie wiadomo, czy Chińczycy od razu przekonają się do naszych odmian. U nich popularne są odmiany bardzo słodkie i czerwone. Jeśli nasze jabłka im zasmakują, to sytuacja na rynku zbytu może się poprawić – przewiduje Marcin Wiśniewski, właściciel sadu w gminie Złotniki Kujawskie.

 

Na razie trudno przewidzieć, jakie będą w tym sezonie zbiory. Sadownikom dała się bowiem we znaki wiosenna susza, a także niedobór wody we wrześniu. Na pewno jednak tegoroczne plony owoców przewyższą potrzeby polskiego rynku. W wielu chłodniach są jeszcze przechowywane owoce z ubiegłorocznych zbiorów.

W województwie kujawsko-pomorskim 11 producentów zgłosiło chęć eksportowania jabłek do Chin, a 2 podmioty oferują miejsca pakowania i przechowywania jabłek. Przeważają sadownicy z powiatu bydgoskiego i brodnickiego, ale są także producenci z inowrocławskiego i rypińskiego.

 

Facebook Comments Box

LEAVE YOUR COMMENT