Home Artykuły Dobór mocy ciągnika do zapotrzebowania gospodarstwa
Dobór mocy ciągnika do zapotrzebowania gospodarstwa

Dobór mocy ciągnika do zapotrzebowania gospodarstwa

0
0

Zakup ciągnika do gospodarstwa rolnego poprzedzony jest zwykle wieloma dylematami, aby dokonać odpowiedniego wyboru należy wziąć przede wszystkim pod uwagę aktualne zapotrzebowanie gospodarstwa ale także możliwości jego zmiany w najbliższych latach. Wybór ciągnika jest często jedną z najtrudniejszych decyzji, a czasami należy skompletować nie jeden a zestaw kilku maszyn. Pochopny zakup ciągnika wiąże się z konsekwencjami, które będą odczuwalne przez lata, gdyż jest to zdecydowanie jeden z najdłużej eksploatowanych elementów wyposażenia gospodarstwa.

Wybór ciągnika rolniczego należy poprzedzić wykonaniem analizy potrzeb gospodarstwa, czyli dokładnym przedstawieniem, w jakim celu i stopniu maszyna zostanie wykorzystana. Należy wziąć pod uwagę wielkość produkcji, w tym głównie powierzchnię i rodzaj posiadanych gruntów ornych, kierunek produkcji, a także specjalizację gospodarstwa.

Warto zwrócić uwagę nie tylko na powierzchnię ogólną gospodarstwa, ale także na wielkość poszczególnych pól, ich odległość od gospodarstwa. Poza tym należy także przeanalizować rodzaj gleb, gdyż istnieją znaczące różnice w zapotrzebowaniu na moc dla gleb lekkich i ciężkich. Przykładowo orka pługiem pracującym na głębokości 20–30 cm i z prędkością 5–9 km/h generuje na glebach lekkich zapotrzebowanie na moc rzędu 18–30 kW na metr szerokości roboczej, a na glebach ciężkich orka na tę samą głębokość i szerokość wymaga już użycia ciągnika o mocy silnika 50–100 kW. Aby terminowo wykonać wszystkie zabiegi agrotechniczne należy dokładnie przemyśleć rodzaj planowanych upraw. W przypadku produkcji wymagającej dużych nakładów pracy w krótkim czasie warto wybrać ciągnik o większej mocy, jeżeli zabiegi można rozłożyć na dłuższy okres czasu, wystarczająca będzie jednak maszyna o mniejszej mocy.

Szczególnym przypadkiem są gospodarstwa prowadzące duże hodowle zwierząt, w szczególności krów. Inaczej niż w przypadku produkcji roślinnej, najczęściej eksploatowanych jest tu kilka sztuk maszyn, o mniejszej mocy. Dla takiego typu gospodarstwa dobrym rozwiązaniem często jest zakup jednego z ciągników wyłącznie w celu stałego zagregatowania go np. z wozem paszowym, w ten sposób oszczędza się mnóstwo czasu na codzienne ich sprzęganie, oczywiście najpierw należy sprawdzić, czy nie spowoduje to przeinwestowania gospodarstwa.

Szczególne wymagania rolników specjalistycznych, np. sadowników i ogrodników również zostają spełnione przez producentów ciągników. Dla takich gospodarstw wybrać należy ciągnik o odpowiednio niskiej mocy, rozstawie kół, zabezpieczeniu kabiny, często także należy zwrócić uwagę na obecność przekładni z biegami pełzającymi.

Do pracy na terenach stromych i w innych trudnych warunkach należy natomiast wybierać bardziej stabilne maszyny, o nisko położonym środku ciężkości i szerokim rozstawie kół, bądź wyposażyć je w obciążniki. Sprawdzą się tu masywne ciągniki, o zwiększonej mocy, lub wyposażone w napęd dwuosiowy.

Ze względu na długoletnie użytkowanie ciągników rolniczych należy w miarę możliwości przewidywać rozwój gospodarstwa. Jeżeli w najbliższych latach istnieje duże prawdopodobieństwo zwiększenia lub zmiany profilu gospodarstwa, należy te zmiany przy zakupie uwzględnić. Tak samo, w przypadku np. konieczności wymiany innych urządzeń będących wyposażeniem danego parku maszynowego, a mających współpracować z zakupionym ciągnikiem.

Istnieje wiele publikacji i zaleceń, przedstawiających jaka moc ciągnika odpowiada danemu gospodarstwu, są to jednak dane orientacyjne, a do każdego przypadku należy podejść indywidualnie. W praktyce wybór ciągnika dyktowany jest nie tylko zapotrzebowaniem na moc, ale również inne cechy ciągnika rolniczego. Decyzja o zakupie tak kosztownej maszyny powinna być bowiem podjęta  świadomie i jak najbardziej racjonalnie. Dobrym rozwiązaniem może okazać się testowanie ciągników w warunkach polowych, co pozwala ocenić ich przydatność i faktyczną wydajność.

Autor: Anna Prończuk

Facebook Comments