Home Artykuły Efektywna tłocznia owoców przynosi spore zyski

Efektywna tłocznia owoców przynosi spore zyski

0
0

Tomasz Kodłubański

 

Produkcja świeżych, naturalnych soków wyciskanych z własnych owoców sadowników to jedna z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi produkcji sadowniczej. Jeszcze do niedawna na wsi „królowały” mobilne tłocznie owoców docierające do każdego zainteresowanego sokiem ze świeżo zerwanych jabłek, bez konserwantów i sztucznego cukru.

Dzisiaj producenci rozbudowują bazę przetwórczą i koncentrują się na wprowadzeniu swoich produktów na rynek tak jak rodzina Grażyny, Stanisława i Łukasza Wiatr z Kałęczewa k/Dmosina w woj. łódzkim, którzy prowadzą integrowaną produkcję owoców w sadach o powierzchni ponad 17 ha.

Wiatrowie uprawiają wiśnie, śliwki oraz jabłka, które sprzedają poprzez Grupę producentów owoców „Elita” z Borek w gminie Dmosin.

– Wspólnie myśleliśmy nad sposobem w jaki można by wykorzystać taką dużą ilość zdeformowanych i uszkodzonych jabłek. W końcu zdecydowaliśmy się na tłoczenie soku z jabłek. Początkowo braliśmy pod uwagę tłocznię mobilną jednak z powodu faktu iż z tłoczni mobilnej nie można odsprzedawać w Polsce wytłoczonego soku musieliśmy wybudować ten obiekt, w którym obok hali w której odbywa się proces tłoczenia soku znajduje się także magazyn oraz pomieszczenia socjalne takie jak toaleta, przebieralnia oraz małe pomieszczenie na prace biurowe – opowiada młody sadownik.

– Oprócz dużej jabłek nie deserowych, mocnym bodźcem jaki zainspirował nas podjęcia tej inwestycji jest permanentna niestabilność pogody jaką obserwujemy w Polsce od pewnego okresu czasu. Podejmujemy coraz większe ryzyko w trakcie produkcji, a następnie sprzedaży owoców.

Wiatrowie oprócz sprzedaży jabłek poprzez grupę producentów “Elita” przetwarzają swoje jabłka na soki. W Kałęczewie w budynkach gospodarczych mają do dyspozycji całą linię do produkcji soków owocowych austriackiej firmy Kreuzmayr.

 

– Cała instalacja składa się z młynka rozdrabniającego owoce, prasy przetwarzającej miazgę owocową, 2 zbiorników aseptycznych na sok, każdy o pojemności 530 litrów, a także z pakowarki soku na zimno lub gorąco – wyjaśnia Łukasz Wiatr. Sercem linii jest urządzenie pasteryzujące z płytowym wymiennikiem ciepła, w którym wytłoczony sok podgrzewany jest do temperatury 80 stopni C, a następnie rozlewany do najbardziej popularnych pojemników bag-in-box o pojemności 3 lub 5 litrów.

Wiatrowie mają możliwość rozlewania soku także do większych opakowań 20, 50 i największych 220-litrowych.

– Szczelne pojemniki składające się z dwóch warstw – wewnętrznej polietylenowej oraz zewnętrznej zrobionej z żywic alkoholu etylowo – winylowego EVOH powodują, że sok po rozlaniu do pojemnika jest przydatny do spożycia przez 6 miesięcy bez nalewania do pojemników zewnętrznych – twierdzi sadownik. Żywice te posiadają znakomite właściwości barierowe przed gazami. Przy pakowaniu płynów, warstwa EVOH nie pozwala na wymianę gazów z wnętrza opakowania, dzięki czemu sok zachowuje swój niepowtarzalny smak, zapach oraz świeżość.

Napełnione pojemniki bag-in-box umieszczane są skrzyniopaletach. Opakowanie tego typu jest również bardzo ekonomiczne jeśli chodzi o miejsce jakie zajmuje w magazynie. 1000 litrów płynów zapakowanych w 10-litrowe Bag-in-Box zajmuje około 1,4 m3, a ten sam produkt w szklanych butelkach mieści się na 2,45 m3 czyli prawie na dwukrotnie większej powierzchni.

– Linia do wytłaczania soków przetwarza średnio 500 kg jabłek w ciągu godziny. Przy wykorzystaniu jabłek z obecnych zbiorów wykorzystujemy do 75% całego owocu podczas procesu wytłaczania soku. Jabłko ze zbiorów ubiegłorocznych możemy wykorzystać w 55%. Półtora kilograma jabłek daje nam litr całkowicie naturalnego mętnego soku jabłkowego. Osad jaki pojawia się na dnie naczynia, w którym był sok jest zjawiskiem całkowicie naturalnym – mówi Ł. Wiatr.

Zalety tego typu opakowań są niezaprzeczalne.

– Worek w trakcie nalewania soku do pojemnika zewnętrznego nie styka się z powietrzem. Sok nalewany jest przez specjalny zawór dozujący blokujący przenikanie powietrza do wnętrza pojemnika. Po każdym kolejnym nalaniu soku pojemnik bag-in-box kurczy się samoistnie bez ingerencji zewnętrznej. Taki sposób wykorzystania opakowania powoduje, że sok nie fermentuje i przez długie tygodnie jest świeży i ma naturalny smak i zapach. Ważne jest także by kranik zamykający opakowanie bag-in-box był po każdym użyciu zalany sokiem, co dodatkowo zabezpiecza wnętrze przed dostępem powietrza – wyjaśnia młody sadownik.

– Po 6 miesiącach tłoczenia soku, pakowania w przyjazne środowisku tekturowe opakowania z naszym logiem „Wiatrowy Sad” , obdarowywania rodziny, znajomych oraz gości na różnych imprezach targowych i lokalnych mogę powiedzieć, że nasz sok smakuje tym którzy go skosztowali – zapewnia G. Wiatr.

– Wyprodukowaliśmy także partię pilotażową soków jabłkowych z dodatkiem 20% innych owoców takich jak aronia, czarna i czerwona porzeczka, rabarbar, gruszka, wiśnia, burak, marchew. Chcemy sprawdzić jak te mieszane soki będą smakować naszym klientom – dodaje sadownik.


 

Facebook Comments Box

LEAVE YOUR COMMENT