Home Artykuły Liczą na udane zbiory ziemniaków wczesnych w gminie Wróblew

Liczą na udane zbiory ziemniaków wczesnych w gminie Wróblew

0
0

Autor: Tomasz Kodłubański

Gmina Wróblew jest dość jednorodna pod względem bonitacji gleb. Ponad 60 % użytków rolnych stanowią gleby klasy V i VI, pozostałe 40% to gleby lekkie klas II i III. Na glebach mocniejszych rolnicy uprawiają głównie warzywa, na słabszych rosną zboża, rośliny pastewne i ziemniaki. Produkcją ziemniaków w gminie Wróblew zajmuje się kilkuset rolników.

Jednym z rolników realizujących taki scenariusz jest Stanisław Leśniczak, który wraz z rodziną prowadzi 60-hektarowe gospodarstwo w miejscowości Inczew nastawione na produkcję ziemniaków późnych, roślin pastewnych oraz warzyw.

Gospodarstwo nie jest zbyt wielkie ale bardzo nowoczesne – nowe budynki, w tym przechowalnia warzyw na 100 ton, nowy ciągnik i niezbędny do prowadzenia gospodarstwa o takim profilu sprzęt rolniczy. W gospodarstwie dominują gleby III i IV klasy, ale podobnie jak w całej gminie są też gleby klasy II i V.

W tak różnorodnych warunkach glebowych liczba uprawianych gatunków jest również zróżnicowana i dość duża. S. Leśniczak uprawia zboża, głównie jęczmień jary, rośliny pastewne, takie jak łubin żółty, wykę i peluszkę, a spośród warzyw kapustę białą głowiastą, kalafiory, brokuły i kapustę pekińską. Największą powierzchnię 45 ha, zajmują jednak ziemniaki uprawiane na zbiór jesienny.

Gospodarz pytany o tegoroczny plon ziemniaka wczesnego mówi, że zarówno w jego gospodarstwie jak i w innych w gminie Wróblew zbiory powinny być na wyższym poziomie niż rok temu.

– Pomimo, że poziom opadów w tym roku jest niższy, a temperatura także niższa niż w roku 2015, to zbiory ziemniaków wczesnych powinny być na dobrym poziomie. Uprawiam głównie trzy odmiany – Denar, Tajfun i popularny na naszych targowiskach i wśród konsumentów Lord. W tym roku liczę na plon w granicach 40 – 60 ton z hektara – prognozuje rolnik.

– zeszłym roku nie mogłem też narzekać na wielkość bulw oraz zawartość skrobi w ziemniakach – kontynuuje rolnik. Chociaż były dni mocno przekropne plon z moich pól nie jest zarażony ani zarazą ziemniaczaną ani suchą lub mokrą zgnilizną, które tak gwałtownie atakowały plantacje w latach poprzednich. Na plantacjach przeprowadziłem 5 zabiegów ochronnych przeciw zarazie, 3 z nich służyły jednocześnie ochronie przeciw alternariozie. Standardowo wszystkie sadzeniaki zaprawiam preparatem Prestige, co chroni rośliny przed stonką. Jedynie przy dużym nasileniu tego szkodnika przeprowadzam zabieg ochronny na późniejszych odmianach w lipcu. W zeszłym roku były również, na niektórych polach problemy z silnym zachwaszczeniem ziemniaków pod koniec wegetacji. Myślę, że obecny sezon i pod tym względem będzie lepszy od poprzedniego – dodaje farmer.

Nawożenie plantacji ziemniaczanych w tym gospodarstwie polega na zastosowaniu 80-100 kg/ha azotu, 80-100 kg fosforu oraz 180 kg/ha „pod sadzeniak”, natomiast w okresie wegetacji, wykonywane są 3 zabiegi dolistne z uwzględnieniem potrzeb pokarmowych roślin w zakresie makro- i mikroelementów.

– W naszym gospodarstwie na części areału upraw stanowiska pod ziemniaki wypadają po roślinach kłosowych. W tym przypadku, zastępujemy orkę głęboszowaniem. Eliminacja bardzo energochłonnej orki zmniejsza całkowity koszt uprawy roli pod ziemniaki o 40–60 proc. Zastąpienie orki głęboszowaniem jest tańsze oraz bardziej plonotwórcze. Plony na takiej glebie są wyższe przeciętnie o blisko 2 t/ha. Przyrost plonu to efekt spulchnienia podglebia umożliwiającego głębsze ukorzenianie się roślin oraz wykorzystania przez nie składników mineralnych wypłukanych z wierzchniej warstwy gleby.

Stanisław Leśniczak dysponuje chłodnią o pojemności 500 ton oraz dwoma przechowalniami o pojemności 200 ton każda. Warzywa dostarcza własnym specjalistycznym transportem do współpracujących z gospodarstwem hurtowni, sieci handlowych i na wrocławską giełdę.

– Odmiany ziemniaka jakie hodujemy są odporne i dobrze plonują. Dość powiedzieć, że w ubiegłym roku, bardzo trudnym dla plantatorów ziemniaka, zebrałem około 30t/ha. Ze względu na logistykę dostaw dużą uwagę zwracam na walory przechowalnicze tych odmian.

Z powodzeniem przechowują się luzem lub w skrzyniopaletach do lutego, nie tracąc walorów smakowych i odżywczych – mówi rolnik.

– Ziemniaki na pewno pozostaną jednym z głównych kierunków produkcji w moim gospodarstwie. Udaje mi się dostarczać moim odbiorcom warzywa różnych gatunków preferowanych na rynku, a przy tym dobrze wykorzystuję moce transportowe i przechowalnicze w gospodarstwie – konkluduje gospodarz.

Facebook Comments Box

LEAVE YOUR COMMENT